"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Mrówka

Mrówka (40)

Autor: Mrówka Opublikowano w: Mrówka
17 Mar 2014
Czasem trzeba wszystko zburzyć,
uciec do niepamięci,
stać niewidzialnym dla świata,
wyłączyć światła i telefony,
zatrzasnąć drzwi i myśli,
znieruchomieć, zastygnąć
i trwać tylko.
 
Ciemność zimna i złowroga
zmieni się w ciepłą kołyskę,
z niej wyłonią się myśli,
ułożą w słowa,
nazwą na nowo rzeczywistość
i ona się stanie.
Przecież nawet komputer
ma funkcję reset.
Autor: Mrówka Opublikowano w: Mrówka
17 Mar 2014

Słowa się mijają, nie sięgając celu,

słyszysz, głuchy na to,

co przecież mówię po coś...

Właściwie nie wiem, po co

nasza ze sobą rozmowa?

 

Niczego nie dotyka , donikąd nie zmierza,

nie słyszę, nie czuję w twoim głosie

udziału w moich myślach,

mówisz : „To wszystko przez sklerozę”

a ja udaję, że wierzę...

Taka sobie bez sensu

między nami rozmowa.

Autor: Mrówka Opublikowano w: Mrówka
11 Mar 2014
Kochaj mnie jak sobie chcesz,
na głos albo w milczeniu,
platonicznie czy pragnąc ciała,
miłością zwykłą, prostą
a może strasznie skomplikowaną.
Możesz używać wybiegów....
Ja będę się złościć- znajdę preteksty,
obrazi się nawet mój telefon,
byś miał szansę dzwonić do skutku,
będę udawać, że mi wszystko jedno,
bo przecież....
Kochaj mnie jak sobie chcesz
ale mi tego nie mów.
Autor: Koszmarek Opublikowano w: Mrówka
27 Lut 2014
Muszę stanąć,
uciszyć głosy,
wyzbyć zmysłów,
sprzymierzyć z kamieniem,
zbratać z czasem.
Stać się ziemią, powietrzem, wodą,
drzewem i ognia płomieniem.
Intuicją wilka
wrócić na rozstaje,
w noc pełni tam czekać,
cierpliwie, z pokorą,
aż świt łaskawy
oświetli drogę
pierwszym słońca promieniem.
Autor: Mrówka Opublikowano w: Mrówka
27 Gru 2013
Starość
W wieku snucia szkarłatnej nici
laloba, wieczna kobieta
plecie szkarłatne kobierce
z tajemnic miejsca i czasu,
by zaistniały dla drogi.
To jej odwieczne zadanie,
słabną przejrzyste dłonie,
w suchej, kościstej piersi
cichnie zaschnięte serce.

        ............
 
Dałeś mi wiele,
wszystko nawet chyba…
nie jestem pewna,
znalazłam Cię,
zgubiłam,
odnalazłeś mnie
by znów dać siebie.
Nie wiem jaki masz dla mnie plan,
idę  sądziłam własną drogą
a ona jest Twoja,
wymyśliłeś ją dla mnie,
żebym nie stała oparta o nicość.  
 
 
         *
 
 
Nie bądź chwilo
tak bezwzględnie chwilowa,
stań na chwilę,
przepuść inne,
niech płyną  chwile płoche
a siebie mi daj celebrować.