"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Ballada o Kamieniu Wielkim

Opublikowano 25 czerwiec 2007 Autor: Opublikowano w: Rymowanki i nie tylko
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Czarnoksięską mocą obudzony
kamień wielki odezwał się nagle,
- co za dureń mnie tutaj położył,
ja chcę w górę, pod obłoków żagle.
    Chcę jak one się unieść wysoko,
    płynąć lekko, leciutko jak puszek.
    Powiem więcej, chcę wszystkim obłokom
    niepokorną swą ukazać duszę.
Dość już tego, by każdy mnie deptał
trącał, szturchał, podkładał pod chaty.
- muszę wzlecieć - już ciszej wyszeptał,
bo zasapał się kamień, astmatyk.
    Lecz po chwili gdy nikt mu nie przeczył,
    kiedy poczuł, że znów sił nabiera,
    z nową werwą się zabrał do rzeczy
    wrzasnął - żądam! - /o jasna cholera/
To żądanie gruchnęło jak gromem,
jak błysk noża przecięło chmur krocie.
Lunął deszcz i na drodze za domem
znowu utkwił wielki kamień w błocie.
 

Ostatnio edytowany: czwartek, 04 kwiecień 2013 19:03
Więcej artykułów z kategorii: « Ja ... Tak to w życiu bywa ... »

Komentarze: 1

Skomentuj

*
*
*