"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Koszmarek

Koszmarek

środa, 01 marzec 2006 01:11

Dziwne refleksje ...

Dzisiaj nietypowo. Zamieszczam tekst mojej ukochanej ballady, którą najbardziej lubię śpiewać. Nie znam autora tekstu, ani kompozytora ani też wykonawcy. Bardzo tego żałuję. Kiedyś udało mi się ją nagrać na dyktafon, a potem spisać tekst. Nagranie było fatalnej jakości i po kilku odtworzeniach nie do użycia. Dlaczego akurat ta ballada? Dlaczego akurat dzisiaj? Dopadły mnie refleksje, takie głębsze, ale nie dołujące. Refleksje o przemijaniu wszystkiego, o umowności piękna i brzydoty, dobra i zła i w końcu o ułomności odbioru przez nas życia, postrzegania i oceny tego, co ono nam daje na co dzień, w czym nas umiejscawia.

czwartek, 23 luty 2006 10:16

Codzienność ...

W natłoku codziennych zdarzeń,
przechodząc obok,
mówimy do siebie
niemym wzrokiem,
w oczekiwaniu
na cud.
Ale cud się nie zdarza.
Więc, idziemy dalej,
zawiedzeni.
By potem,
z niecierpliwością czekać,
na następny dzień,
następne spotkanie,
następną rozmowę
zmęczonych
... oczu.

czwartek, 23 luty 2006 10:08

Nie wiem ...

Idę,
i chociaż znam cel,
nie znam drogi.
Więc idę jak ślepiec
przez codzienność zdarzeń.
W zagubieniu
sam nie wiem co czuję,
czego pragnę.
Tak poplątany
gubię chwile
i zyskując tracę.
Prostota myślenia,
tak jak życie,
jest bardzo pogmatwana.
Już nie wiem,
czy to co niemożliwe,
może być możliwe,
czy cierpienie jest wpisane w miłość,
czy tylko bywa.
A miłość?
Dlaczego jest tak krucha,
tak ulotna?
Kiedy nauczę się prawdy? 
A może już ją znam,
tylko
jeszcze o tym
nie wiem?
czwartek, 23 luty 2006 10:03

Jesienna nostalgia ...

Jesień,
nastraja nostalgicznie.
Smutek
spadający z nagich drzew
wdziera się do naszych myśli,
oczu,
twarzy.
Nawet wspomnienia trochę poszarzały,
wyblakły.
Wtopieni w codzienność
gubimy czas
i zatracając marzenia
myślimy tylko jak przeżyć
kolejny
dzień.
środa, 22 luty 2006 16:25

O samotności człowieka, inaczej ...

Czy, i jeżeli tak to na ile, jesteśmy potrzebni innym? Zadałem sobie to pytanie i poczułem się nagle bardzo dziwnie. Zdałem sobie bowiem sprawę, że jesteśmy postrzegani i zapamiętywani na tyle na ile możemy się komuś przydać. Jedni o nas pamiętają krócej inni dłużej, ale zawsze efektem jest powolne oddalanie, osamotnienie. Z przerażeniem, patrząc na siebie, stwierdziłem, że ja również nie odbiegam zbyt wiele od tego stereotypu. No może w trochę mniejszym stopniu, ale jestem taki sam i podświadomie posługuję się takimi samymi kryteriami oceny.

sobota, 18 luty 2006 11:19

Niepewność (tekst ballady)

Nieszczery uśmiech, strzępy uczuć,
Zburzony spokój i samotność.
Niepewne jutro, tłumu nicość
I tylko oczu, myśli zgodność.

Czekanie na coś co nie wraca,
Czekanie, z wiarą w sens czekania.
Gdy czas swą miarę gdzieś zatraca,
Gdy stawia nowe wciąż pytania.

Idę jak ślepiec potrącany
Przez mrok codziennych przepoczwarzeń.
I jedną myślą wciąż pijany
Zatracam, gubię tok wydarzeń.

Budując, burzę to co było,
Znajdując, gubię wiary prawdę
I czekam żeby znów wróciło
To nienazwane, niezatarte.

poniedziałek, 13 luty 2006 17:22

Jesteś łzą ...

Mówisz
- to koniec.
Nas już nie ma.
A przecież jesteś.
Zjawiasz się łzą
w niepokornej pamięci,
szepcząc bezgłośnie
słowa nigdzie nie zapisane
i niewypowiedziane.
Dotykiem włosów
jak wachlarzem
budzisz myśli potargane,
niespokojne
i ciepłe,
pachnące uniesieniem.
Później,
otaczając uśmiechem jak ramieniem
mówisz
- oto jestem.
Więc nie wierz ludziom.
Zapomnienie nie istnieje
dopóki łzy,
jak kwiaty
rzucane pod nogi zdarzeń,
błyszczą w moich
i twoich
oczach.
piątek, 10 luty 2006 13:27

Samotność w samotności (z archiwum)

W związku powtarzającymi się pytaniami dlaczego tak jest, spróbowałem częściowo tylko odpowiedzieć, bardzo ogólnie i skrótowo, spłycając niestety problem, do ... dlaczego tak bywa? Nie chcąc wstawiać odnośników przytaczam artykuł w całości. Więcej znajdziecie w innych, kolejnych artykułach z ubiegłego roku. Uważam, że warto sobie pewne rzeczy od czasu do czasu przypomnieć. Co jest czego przyczyną i jaki jest nasz w tym udział?
(Przedruk z 24 stycznia 2005)

Zastanawiam się, dlaczego człowiek tak mało wie o swojej samotności. Dlaczego ja, zawsze znaczy tylko ja a on znaczy tylko on i zawsze oba te znaczenia są mniej lub bardziej konfliktowe.
Bardzo głęboko w naszej psychice pojęcie my, jest pojęciem matematycznym a nie emocjonalnym, mówiącym o ilości a nie o jedności, nie dającym pewności bezpieczeństwa. Podejście emocjonalne zdarza się nawet często ale jest ono chwilowe i nie wytrzymuje presji upływu czasu. A może jest to wewnętrzna, psychiczna obrona przed całkowitą rezygnacją, zwariowaniem, nie wiem. Ale faktem jest że jesteśmy totalnie wewnętrznie samotni i zupełnie zdani na siebie...
piątek, 03 luty 2006 15:11

Ja ...


Jestem
rwącym potokiem
zagubienia.
Płynę,
kamienną pustynią
codziennej przeciętności
i kłamię mówiąc,
że znam siebie,
że wiem czego pragnę,
czego chcę.
Nie pytaj mnie jaki jestem.
Patrz uważnie
na moje zapomnienia,
moje złości,
moje kłamstwa.
Przecież wszyscy tak bardzo kochamy
nasze niezrozumienia,
naszą miłość własną,
beztroskie przyzwyczajenia.
Nasze prawdziwe,
szczerze ukrywane
i pieczołowicie pielęgnowane
- JA.
piątek, 03 luty 2006 15:00

Piosenka refleksyjna ... (tekst ballady)

Płynie jak rzeka, mgnieniem ucieka
Czas wokół nas.
Stale, niezmiennie z pełni przestrzennej
Wciąż znika czas.
Trwały ślad zostawia w twej pamięci zagonionej.
Nieszczerych lat, zgubionych dni, zwykłych dat
Pozostawia ślad.


Wskazówka życia goni z ukrycia
Jak wściekła mknie.
Wrzucony kamień w twoje kochanie
Żal w serca dnie.
Nie goń jej, zagubić możesz w pędzie resztę marzeń.
Spokojnie idź przed siebie, znajdź swoją twarz
Wszak ją przecież masz.