"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Latoja

Latoja

czwartek, 07 czerwiec 2018 12:28

Mówić czy nie mówić?

Życie stawia przed nami różne wyzwania. Czasem trudno nam wybrać prawidłowe rozwiązania i tworzymy rzeczywistości alternatywne, jedną na własny użytek, drugą prezentowaną na zewnątrz.

Byliśmy kiedyś w związku, który był dla nas cudownym przeżyciem, kochaliśmy i byliśmy szczęśliwi. Całości dopełniał piękny seks i poczucie bycia wspaniałym i spełnionym. Ten związek zakończył się ale wiemy, że nigdy nie przestaniemy pragnąć tamtego ciała, zawsze już będziemy nosić tę osobę w sercu, pobiegniemy jej na ratunek, gdy będzie tego potrzebować.

Jednak życie toczy się dalej, poznajemy inne osoby, także takie na których nam zależy i nie chcielibyśmy ich stracić. Nie ukrywaliśmy niczego i wiedzą one o naszym poprzednim związku, jednak sądzą, że jest on definitywnie skończony a nasze uczucie wygasło. Ponieważ jednak nie jest tak do końca, zdarza nam się zrobić czy powiedzieć coś, co zaburza ten obraz, tę alternatywną rzeczywistość na zewnątrz. Powstaje zgrzyt, który może spowodować utratę osoby, na której nam zależy.

I tu pojawia się pytanie, mówić czy nie mówić?

Często sami mówimy, że dobre relacje można utrzymać i pielęgnować poprzez szczere rozmowy. Dlaczego więc nie stosujemy tej rady we własnym przypadku? Przecież gdybyśmy powiedzieli bliskiej nam osobie, że czasami tęsknimy do czasów tej pięknej miłości i chcemy by tamta osoba to wiedziała, nie stałoby się nic złego. Każdy rozumie, że takich rzeczy się nie zapomina i takie wyznanie nie byłoby odebrane jako zdrada, czy coś w tym rodzaju.

Ale jednak nie mówimy tego, wręcz przeciwnie, wypieramy się, nie chcemy pokazać tej drugiej rzeczywistości, twierdzimy, że jej nie ma. Dlaczego, czego się boimy? Przecież właśnie taka postawa wzbudza podejrzenie o kłamstwo, a tym samym przekonanie, że jednak ta osoba z przeszłości nie jest nam już tak obojętna, jak twierdziliśmy. Taka sytuacja dużo bardziej sprzyja utracie osoby, której stracić nie chcemy, nie wie ona w końcu w co ma wierzyć, która rzeczywistość jest prawdziwa, co z tego co mówimy jest prawdą a co po prostu słowami wypowiadanymi z obawy.