"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
24 Sty 2005

Najpierw spróbujmy dokładniej określić uczucie miłości, nie mylmy go z zauroczeniem lub pożądaniem.Nie zagłębiając się w szczegóły, bo u różnych ludzi bywają one zupełnie różne, Miłość cechuje się absolutnym zaufaniem do drugiej osoby, bezwzględną chęcią bycia z tą osobą na dobre i na złe, znajdowaniem własnej radości w jej szczęściu.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
24 Sty 2005

Kobiety według mnie, w swojej podstawowej postaci, są apoteozą miłości. Ale jak wszystko na świecie, one też są różne. Niektóre są kobietami tylko z racji swojej płci . Cóż, jak się okazuje, natura i tutaj nie zawsze bywa doskonała. Jednak dla mnie, kobieta ma w sobie coś boskiego. Daje życie, potem je kształtuje, nie zważając na ponoszone przy tym straty, przesuwając jednocześnie swoje potrzeby, swoje niespełnione marzenia na dalszy plan.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
24 Sty 2005

To nieprawda że kobiecość jest bierna i że to "głupia blondynka" z dowcipów, że musi tylko patrzeć na pana i władcę i spełniać każde jego życzenie. Siłą kobiety jest jej "kobieca" mądrość, znająca psychikę i potrzeby mężczyzny. Potrafi tak nim subtelnie kierować i ustawiać ale, w tym cała sztuka, aby wydawało mu się a właściwie powinien być tego pewien, że to on o tym wszystkim decyduje i na pewno sam to wymyślił, oczywiście po drobnej dyskusji z dziewczyną.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
15 Sty 2005

Dlaczego dwoje zakochanych w sobie ludzi, chcących stworzyć udany związek małżeński nie może z tym sobie potem poradzić? Temat rzeka, ale spróbujmy go przynajmniej troszeczkę ugryźć.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nowości
06 Gru 2004

No tak... Właśnie... Nie przywidziało Wam się. Obiecywane było od dawna i... Jest!
Nie jest to może wersja ostateczna, ale cóż - nie od razu Kraków zbudowano. Ważne jest to, że widać zaczątki czegoś, co ma być NASZE. Koszmarkowe. Oby nie koszmarne...
Pozdrawiam życząc cierpliwości. Teraz może być juz tylko lepiej, nieprawdaż?