"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
01 Maj 2005
„ Nic nie jest proste ...... NIC....." Zacytowałem tu krótkie podsumowanie komentarza do treści artykułu „Na własną prośbę ..." Dlaczego? Bo chcę porozmawiać na ten temat. Problem powtarzający się bardzo często w życiu wielu ludzi. Brzmi tak samo ale szczegóły, za każdym razem, są różne, tak jak różni są ludzie, ich charaktery i potrzeby. Jak różne są w nich subtelności, które z kolei ustalają w naszych podświadomościach granice wytrzymałości, poza którymi wyrasta, jak pokrzywa, wzajemna niechęć. Nie będę tu pisać jak powinniśmy wzajemnie się poznawać zanim podejmiemy decyzję o stworzeniu rodziny, bo jest to temat na oddzielny artykuł. I nie chodzi tu o małżeńską przysięgę, w życiu odgrywa ona rolę tylko hasłową. Spróbuję jednak trochę uprościć drogę do znalezienia odpowiedzi na pytania postawione w komentarzu. Pytania na które odpowiedzieć sobie możemy tylko my we własnych rozważaniach.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Refleksje
15 Kwi 2005
To był męczący dzień. Załatwianie pilnych spraw odkładanych, o ironio, z dnia na dzień, zajęło ci wiele cennego czasu. Wracasz do domu zmęczona. Wchodzisz, zdejmujesz kurtkę i   odruchowo zaglądasz do lodówki. Wyjmujesz  z niej coś leżącego tam od kilku dni na zmrożonym talerzyku. Stawiasz na stole. Próbując połapać rozbiegane jeszcze myśli, siadasz ciężko na krześle i trzymając w ręku to coś, co nawet nie przypomina niczego zjadliwego, próbujesz zaspokoić swój głód. Woda na herbatę w czajniku z gwizdkiem dopiero się grzeje. Odkładasz więc nadgryziony kawałek i zatapiasz się w myślach. Coś jak sen wkrada się w ciebie i zaczyna unosić gdzieś w przestrzeni. Stajesz się dziwnie lekka.  Znika zmęczenie. Najpierw bardzo chaotycznie pojawiają się różne wspomnienia. Wybierasz z nich to jedno, które często wraca do ciebie jak powracająca fala. Wspomnienie z nad jeziora, we wczesnojesiennej oprawie zachodzącego słońca.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
24 Sty 2005

Zastanawiam się, dlaczego człowiek tak mało wie o swojej samotności. Dlaczego ja, zawsze znaczy tylko ja a on znaczy tylko on i zawsze oba te znaczenia są mniej lub bardziej konfliktowe.

Bardzo głęboko w naszej psychice pojęcie my, jest pojęciem matematycznym a nie emocjonalnym, mówiącym o ilości a nie o jedności, nie dającym pewności bezpieczeństwa. Podejście emocjonalne zdarza się nawet często ale jest ono chwilowe i nie wytrzymuje presji upływu czasu. A może jest to wewnętrzna, psychiczna obrona przed całkowitą rezygnacją, zwariowaniem, nie wiem. Ale faktem jest że jesteśmy totalnie wewnętrznie samotni i zupełnie zdani na siebie...


Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
24 Sty 2005

Najpierw spróbujmy dokładniej określić uczucie miłości, nie mylmy go z zauroczeniem lub pożądaniem.Nie zagłębiając się w szczegóły, bo u różnych ludzi bywają one zupełnie różne, Miłość cechuje się absolutnym zaufaniem do drugiej osoby, bezwzględną chęcią bycia z tą osobą na dobre i na złe, znajdowaniem własnej radości w jej szczęściu.

Autor: Koszmarek Opublikowano w: Nasze życie
24 Sty 2005

Kobiety według mnie, w swojej podstawowej postaci, są apoteozą miłości. Ale jak wszystko na świecie, one też są różne. Niektóre są kobietami tylko z racji swojej płci . Cóż, jak się okazuje, natura i tutaj nie zawsze bywa doskonała. Jednak dla mnie, kobieta ma w sobie coś boskiego. Daje życie, potem je kształtuje, nie zważając na ponoszone przy tym straty, przesuwając jednocześnie swoje potrzeby, swoje niespełnione marzenia na dalszy plan.