Jacy są mężczyźni........

Opublikowano 28 październik 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

To ciekawe, jak bardzo często, opierając się na stereotypach, chcemy znaleźć uniwersalne rozwiązanie do naszych problemów i oczekiwań. W bardziej lub mniej burzliwej dyskusji, możemy tylko odpowiedzieć sobie na pytanie – jacy to przeciętnie bywają mężczyźni. Przeciętnie, bo oglądani pod kątem średniej statystycznej, a nie jakim jest ten lub inny konkretny mężczyzna naprawdę. Moim zdaniem, zakładając sobie konkretne oczekiwania musimy świadomie dążyć do ich realizacji, ale nie oczekiwać spełnienia ich na zasadzie pobożnych życzeń. Dużo łatwiej można znaleźć odpowiedź na pytanie czego w nas nie lubią inni ludzie, co będzie nam przeszkadzało w rozwijaniu założonego wcześniej związku. Czego nie powinniśmy robić, czy też jak nie powinniśmy postępować, aby nasze wzajemne relacje były zdrowe i ciepłe, aby cementowały nasz związek a nie rozbijały go.

Ujmę to tak. Mężczyźni podobnie do kobiet, są jacy są, bardzo różni i tylko od kobiet zależy jakiego z nich sobie wybiorą. Nic tu nie da wysłuchiwanie ogólnej opinii czy jak kto woli średniej statystycznej. O minusach i plusach nie będę tu pisać, bo w związkach, w dużej części, pomijając indywidualne charaktery, większość mężczyzn jest taka, jakimi ich potem uformują partnerki prowokując lub narzucając im swoje humory, wymogi i oczekiwania lub też zupełnie niepotrzebnie przesadnie nadskakując i rozpieszczając. Podobnie jest i w drugą stronę, tyle, że to nie jest już tak widoczne.

Oczywiście są pewne, bardzo ogólne reguły otwierające nam oczy na ważne aspekty w miarę bezkonfliktowego współżycia dwojga ludzi, które warto znać zanim założy się jakikolwiek związek. Jednak one również niczego nam do końca nie rozwiążą. Mogą tylko zmniejszyć ryzyko niewłaściwego trafienia, i nic więcej. Moim skromnym zdaniem, każda z kobiet powinna wypisać sobie na kartce czego oczekuje od „mężczyzny swojego życia” a potem szukać przynajmniej zwiastunów tego, obserwując jego zachowanie wobec innych ludzi, jego pobudliwość nawet chwilową, stosunek do innych, a nie tylko poddawać się kolejnemu zauroczeniu a potem opierając się tylko na tej podstawie rozbudowywać w swojej wyobraźni wymarzony obraz ukochanego i decydować o założeniu związku. Moim zdaniem do zauroczenia można podchodzić emocjonalnie, uczuciowo jednak do decydowania o reszcie życia takie podejście jest, delikatnie mówiąc, nieodpowiedzialnością a dokładniej, skrajną głupotą.

Koszmarek

Ostatnie wpisy autora Koszmarek

do góry