"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Cogito ergo sum...Przypowieść leniwego filozofa

Opublikowano 26 październik 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

...myślę, więc jestem...” ....czyli.....przypowieści leniwego filozofa....

Poszedłem któregoś dnia do starego drzewa aby jak zwykle porozmawiać z mieszkającym w dziupli, leniwym filozofem. Zastałem go szykującego się do poobiedniej drzemki.

- Mistrzu – spytałem - czy możesz mi odpowiedzieć na jedno pytanie?

Zapytany popatrzył się na mnie i po chwili odrzekł:

- Jedno powiadasz? Dobrze więc, pytaj.

- Otóż – zacząłem - sąsiad mój bardzo zazdrosny o to, że moja żona jest taka cicha i pracowita, próbuje mnie przekonać, że na pewno ona się zmieni. Zacznie mnie zdradzać, rozleniwi się, zacznie na wszystko narzekać. Mówi, że wszystkie kobiety są takie. Próbuje też udowodnić mi, że już zaczęła się zmieniać, przecież zobacz sam, mówi, powoli traci swoją dawną urodę i na pewno będzie drażliwa i złośliwa. Zobaczysz, zacznie niedługo wydawać twoje pieniądze na coraz to nowe tuniki i ozdoby aby ukryć utratę swojej urody. Czy mam mu uwierzyć, że aż tak bardzo zmieni się moja żona? Przecież mówi tak przekonywująco i powołuje się na wypowiedzi filozofów.

Mistrz zamyślił się przez chwilę a potem odrzekł.

- Mówiłem ci już kiedyś, uroda przemija a mądrość pozostaje. Tak więc nie martw się o swoją żonę i nie zwracaj uwagi na to, że sąsiad mówi dużo i przekonywująco, albowiem dar mowy dany jest wszystkim, nielicznym zaś mądrość umysłu - i na koniec dodał: - nie można powiedzieć nic niedorzecznego, czego by już jakiś filozof nie twierdził.

Co powiedziawszy spokojnie ułożył się w cieniu.

-dar mowy dany jest wszystkim, nielicznym – mądrość umysłu...Sermo datur cunctis, animi sapientia paucis.

nie można powiedzieć nic niedorzecznego, czego by już jakiś filozof nie twierdził....Nihil tam absurde dici potest, quod non iam dicatur ab aliquo philosophorum.

Ostatnio edytowany: piątek, 26 październik 2018 17:34

Komentarze: 3

  •   Koszmarek

    Ależ to jest wielka prawda, może to nie dotyczy wszystkich ale tak właśnie jest. Jesteśmy tacy jakimi nas stworzyły kobiety. Ważne aby były świadome tego co robią. Najgorsze w tym jest to, że nikt wcześniej im tego nie uświadomił i nie nauczył jak do tego podejść, jak to zrobić. Nasze charaktery w tym okresie są bardzo plastyczne i wbrew pozorom niesamowicie plastyczne, podatne na zmiany.
    O wadach nie akceptowalnych przez strony nie będę tu pisał, to jest po prostu oczywiste. Jakby na to nie patrzeć każda sytuacja jest w tym przypadku bardzo indywidualna, tak naprawdę bardzo osobista.
    Potraktujcie tę dyskusję bardzo indywidualnie i teoretycznie, jako punkt wyjściowy. Naprawdę ważny jest tu fakt zapanowania nad sobą, swoimi emocjami i zauroczeniami z przewagą logiki działania oraz chęci co chcę wiedzieć o swoim partnerze/- erce. Stu procentowego przepisu na sukces niestety nie ma. Jednak uważam ze próbować warto, a nawet należy. Pozostaje pytanie jak to robić, to już inna sprawa. Dodam tylko że wrażliwość każdego/-każdej z was jest tu wystawiona na wielką próbę. I wielką prawdą tu jest twierdzenie że "jesteśmy kowalami własnego losu" - przynajmniej w dużym stopniu.

  •   Koszmarek

    Masz rację, tak właśnie jest. W małżeństwie zawsze jest ktoś komu bardziej zależy na uczuciach chociaż na nich powinno zależeć obu stronom. O uroku mężczyzn swoje uwagi pominę, chociaż o niej (tu delikatnie ) pominę. Gorzej jest z naszą pamięcią i świadomością kogo kochamy i dlaczego. Uświadamiamy to sobie najczęściej dopiero gdy kobieta ma nas już dość i pozostawia nas samych.
    Kobieta nie traci na swojej atrakcyjności, figurze z powodu urodzenia dziecka. Znam wiele kobiet które po urodzeniu dziecka są nadal bardzo atrakcyjne. Najczęściej jest to powód pośredni ale nie bezpośredni, wymuszony sytuacją. Takie jest moje zdanie. Wybacz, może nie mam racji, ale tak właśnie uważam.

  •   Latoja
    Link do komentarza Latoja 28 październik 2018

    Bardzo mało wiary w swoją żonę masz w tej przypowieści. Powszechny jest pogląd, że kobieta z wiekiem musi zbrzydnąć, utyć, stać się złośliwa i rozrzutna. Czasem tak rzeczywiście bywa ale wyłącznie na skutek zachowania mężczyzny. Kiedy już nie musi zabiegać, przestaje adorować swoją kobietę, coraz rzadziej mówi, że ją kocha, coraz mniej okazuje uczucia. Po cóż więc ona ma dbać o siebie i związek, najczęściej skupia się na dzieciach.

    Mężczyżni także z wiekiem brzydną, tyją, łysieją, stają się zgryżliwi lub spędzają większość czasu przed telewizorem na kanapie, lub odwrotnie, całe dnie spędzają w pracy.

    Wszystko trzeba wyważyć. O związek dbać muszą obie strony, mężczyżni nawet bardziej ze względu na obciążenie kobiet macierzyństwem, które rujnuje im figurę.

Skomentuj

*
*
*