Co z tą Polską?

Opublikowano 21 marzec 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Działania obecnie rządzącej partii są co najmniej dziwne. Jak żadna dotąd, świadomie dzieli naród, podkreślając to wszystko, co nas różni. Podkręcając nasze emocje tworzy z uporem godnym lepszej sprawy, coraz głębsze podziały. Kultura polityczna, to zjawisko będące dzisiaj w zupełnym zaniku, a szkoda. Dąży do rządów autokratycznych. Wcześniej czy później musi to skończyć się ogólnym załamaniem. Żal mi tylko niektórych działaczy z tej partii, którzy starają się zrobić coś dobrego, coś naprawić z tego, czego nie zauważały lub co zepsuły poprzednie rządy. Ze smutkiem twierdzę, że nie widzę, przynajmniej na razie, żadnej partii, która jest czysta, w której nie ma wrzenia emocjonalnego, a coś takiego nie pozwala logicznie i spokojnie myśleć, ani o naprawie w swoim gronie a tym bardziej o naprawie sytuacji kraju. Może nie jestem dobrym obserwatorem, może źle widzę? Być może. Naprawdę chciałbym się mylić. Moim zdaniem chcąc naprawić cokolwiek powinno się naród skonsolidować a nie dzielić. Przecież bez jego pomocy nic nie da się zrobić, poza mało istotnymi drobiazgami. Poza tym ludziom trzeba dać pracę, aby mogli żyć spokojnie i przynosić wymierne korzyści dla skarbu państwa, które to z kolei powinno dbać o służbę zdrowia, szkolnictwo, bezpieczeństwo itd… itp. Wiem, każde zmiany zawsze budzą kontrowersje, bo są kosztowne, bo ktoś widziałby inne priorytety, bo dlaczego tak a dlaczego nie inaczej ...itd. Powinno się wiec przeprowadzać je z wyczuciem, biorąc poprawkę na wrażliwości i poglądy Polaków. Zaraz usłyszę stare, klasycznie polskie Liberum Veto obalające moją tezę i zacietrzewienie staroszlacheckie znowu weźmie górę. Taka jest dzisiaj nasza smutna rzeczywistość. Czy zawsze musimy być skłóceni? Czy naprawdę nie potrafimy od czasu do czasu w ważnych momentach naszego życia odstawić naszych emocji na bok, nie atakować się wściekle i powoli skutecznie odsuwać od kierowania nami ludzi zainteresowanych własnymi korzyściami, nie mających predyspozycji do rządzenia ale za to posiadających wielkie, wiecznie niezaspokojone chęci bycia kimś, wejścia do elit politycznych, ludzi ukierunkowanych własnymi fobiami? Nie atakuję nikogo imiennie, chciałbym tylko aby zaczął dominować umiar i rozsądek. No cóż, pomarzyć można trudno tylko niestety z marzeń żyć.

Koszmarek

Ostatnie wpisy autora Koszmarek

do góry