"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Szczere, spokojne rozmowy, antidotum na małżeński marazm.

Opublikowano 15 marzec 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W bardzo wielu współczesnych małżeństwach już od samego początku brak jest szczerych, spokojnych „wieczornych” rozmów o tym, co im w sobie nawzajem przeszkadza, co denerwuje, co lubią a czego nie, czego i w jakich momentach pragną, co chcieliby w sobie zmienić ..itd. Oczekują od drugiej strony aby domyśliła się tego wszystkiego, wyczuła to i zrozumiała. Niestety, efekty takiego podejścia do sprawy najczęściej są bardzo smutne. Gdy jedna strona ( najczęściej kobieta) mając wizję szczęśliwej rodziny skupia się na zaspokajaniu potrzeb partnera i oczekuje aby on dał jej to, czego potrzeba praktycznie każdej kobiecie - ADORACJI.

No cóż, bardzo często mężczyźni podświadomie wiedzą jak należy postępować zdobywając kobietę, szczególnie młodzi, niedoświadczeni. Potem bardzo szybko zapominają o adorowaniu uważając, że „spółka dwojga” została już założona, twierdza zdobyta i w najlepszym przypadku teraz oni mają dbać o bezpieczeństwo w tym materialne, spokój i nie zdradzać. Zapominają, że kobiety powinny być wiecznie adorowane i to bez względu na wiek. Wtedy kobieta pachnie kobiecością, której mężczyzna od niej tak bardzo oczekuje. Niestety, mężczyźni są mniej skomplikowani niż kobiety. Chociaż……

Jedynym wyjściem z takiej pułapki są szczere i spokojne rozmowy, w których nie wszystko musimy mówić wprost, jednak zależnie od poziomu i kultury człowieka w miarę czytelnie. Na tym właśnie polega ewentualny późniejszy kompromis. Nie oczekujcie aby Wasi partnerzy wszystkiego domyślali się sami. Dajcie im subtelnie do zrozumienia, że czegoś od nich oczekujecie, że w ich zachowaniu brak potwierdzenia poczucia Waszej atrakcyjności. Zresztą nie ważne są jakiekolwiek wskazówki, bo to Wy powinnyście najlepiej wiedzieć czego od nich oczekujecie, tak czy inaczej ważna jest szczera, oczywiście delikatnie sprowokowana jednak absolutnie nie wymuszona, wyjaśniająca rozmowa. Jeżeli w żaden sposób nie da się ich sprowokować do takiej rozmowy to dobrze się zastanówcie czy na pewno jesteście z właściwymi chłopakami. No cóż, Wasze życie, Wasza decyzja.

A poza tym, to nadskakując im, okazując za dużo zrozumienia i uczucia jednocześnie rozleniwiacie ich. Podobnie zdarza się zresztą wśród kobiet. Minimalna nutka niepewności bardzo dobrze robi na potencjały uczuć z obu stron.

Komentarze: 2

  • Dzięki za negatywną wypowiedź. Może ktoś, kto miał jeszcze jakieś nadzieje, przestanie wierzyć. Ja przynajmniej twierdzę że są w zależności tylko od chęci i prawdziwego zaangażowania obu stron.

  • Ponownie zamyśliłam się nad tematem....Dochodzę do wniosku, że przekonanie o zbawiennym wpływie szczerych rozmów na związek jest przereklamowane, głównie z tego powodu, że tej szczerości po prostu nie ma.

Skomentuj

*
*
*