"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Religia - jak łatwo ją manipulować....

Opublikowano 03 marzec 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

No cóż, zachowujemy się jak mieszkańcy Troi którzy pozwolili wprowadzić do miasta konia trojańskiego z grekami w środku. I to był ich koniec. Czymś takim właśnie są zmuszani do emigracji do nas muzułmanie. Ten exodus islamistów jest wyraźnie zaplanowany i skutecznie realizowany przez ekstremistów muzułmańskich. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło aby takie ilości ludności w tak krótkim czasie całymi rodzinami uciekały z własnych krajów. Jednocześnie doskonale wiemy jaką siłą w tej ukrytej wojnie może być religia. Umiejętnie zastosowana działać może „cuda”. W rękach pazernych władców potrafi ona bardzo skutecznie panować nad ludzkimi umysłami „… co widać, co słychać, co czuć…” – jak śpiewał Kuba Sienkiewicz.

Coś takiego było już w wieku XI – XIII. To chrześcijańscy krzyżowcy najeżdżali na kraje muzułmańskie, ale zupełnie inne były tego powody (przynajmniej oficjalnie). Nie jestem przeciwnikiem żadnej religii ani muzułmańskiej ani też żadnej innej. Każdy człowiek ma prawo wierzyć to co chce, co uważa za słuszne. Jest tylko jeden podstawowy warunek, nie może być ona agresywna. W tym przypadku niestety taką ona jest i jej wyznawcy nie zapraszani wyczuwając naszą słabość wciskają się do naszych krajów. Podejrzewam, że w pewnym momencie oddolnie odrodzi się ruch nacjonalistyczny i zacznie się ogólna rzeż. Obym się mylił, ale tego właśnie się bardzo boję….

Ostatnio edytowany: czwartek, 08 marzec 2018 11:52

Komentarze: 4

  • Trochę się rozpędziliśmy. Jako temat wstawiłem zjawisko samej religii jako jeden ze sposobów do panowania nad ludzkimi umysłami. W zależności od wyznawanych rodzajów dotyczy to oczywiście różnych dziedzin życia. Ten fakt wykorzystują różni przywódcy tak w kwestii dotyczących polityki jak i samej wiary. Poruszony przez Ciebie przykład dżihadu oczywiście jest tu jak najbardziej na miejscu. Poza tym mieszanie kultur, a już szczególnie zawierających elementy agresywne, najczęściej prowadzi miejscowych do powstawania ruchów nacjonalistycznych. Nikt nie chciałby wpuścić do własnego domu ludzi kierujących się swoją kulturą, swoimi zwyczajami, swoimi prawami, które różniłyby się od naszych chociaż obowiązywałyby w ich kraju. Prawdopodobnie dzieje się tak już w Norwegii, w której dochodzi do łamania zasad kultury i norweskiego prawa. Jak by na to nie patrzeć jest to efekt dużego zmieszania podstawowych zasad współżycia ludzi ze wschodu z autochtonami. Uważam, że podstawową zasadą powinien być szacunek do zasad i prawa obowiązującego w danym kraju. Jakby na to nie patrzeć ktoś tu jest gospodarzem a ktoś, niestety, tylko gościem. I szacunek do goszczącego gospodarza powinien być ewidentny. Wszystko ma swoje granice, współczucie i wyrozumienie również. Są pewne granice których imigranci ze wschodu nie powinni przekraczać. Powinni więc zdawać sobie z tego sprawę.

  • Z tego co rozumiem, jesteś przeciwnikiem mieszania radykalnych religii, które nie są w stanie przyjąć obok siebie obecności tej drugiej. Tu się z Tobą zgadzam, natychmiast jedna będzie chciała zawojować drugą. Są jednak religie, jak np. buddyzm, które pokojowo współistnieją z każdą inną. A czy w Twojej okolicy nie współistnieją w zgodzie katolicyzm i prawosławie? Cale wieki Polskę zamieszkiwali Żydzi, mamy też społeczność tatarską, arabską. Jedyny aspekt ich wiary, który dla mnie jest nie do przyjęcia, to rytualny ubój zwierząt, choć wykonany prawidłowo jest daleko lepszy od tego, co dzieje się w naszych rzeżniach. Zresztą i chrześcijanie składali w ofierze baranka w podobny sposób jak czynią to Żydzi. Boimy się islamu, który choć wyrasta z tego samego żródła co chrześcijaństwo, ma zupełnie nam obce obyczaje i obrzędowość. Nie podoba nam się w jaki sposób traktowane są w tej religii kobiety, z drugiej jednak strony one akceptują ten stan rzeczy, podobnie jak kobiety cygańskie. Sam islam nakazuje miłość bliżniego, pomoc mu, dżihad jest bardzo radykalnym odłamem islamu, praktykowanym przez pewną jego grupę. Jak już pisałam, jestem przeciwna migracji ogromnej fali muzułmanów, którzy chcą przejąć kolejne tereny, jednak nie mam nic przeciw wielokulturowości szanujących się wzajemnie grup.

  • przeciwieństwie do Ciebie jestem przeciwnikiem mieszania kultur. Wędrówki całych narodów nie służą niczemu dobremu. Zawierają bowiem w sobie pielęgnowane zwyczaje kulturowe, ich religie mające niesamowity wpływ na ich poglądy na zakazy i nakazy rozgrzeszające z popełnianych czynów itd. Podstawowym warunkiem akceptowania takich działań jest zrozumienie przez nich faktu że są tylko gośćmi i jako tacy muszą akceptować reguły i prawo ( w szerokim tych określeń rozumieniu) rządzące tymi krajami. W przeciwnym przypadku zawsze będą intruzami.
    Jak wiemy historia rozrzuciła polaków po świecie, ale nigdzie, w żadnym kraju nie starają się dominować. Akceptują panujące tam zasady i obowiązujące prawo albo też wyjeżdżają do innych, bardziej przyjaznych krajów.

  • Islam, od początków jego powstania, jest religią bardzo ekspansywną. Podboje podobne do chrześcijańskich prowadził w VI i VII wieku i zdobył ogromne obszary. Obecnie również mamy do czynienia z dalszą ekspansją tej religii, szczególnie w Europie. Też podzielam pogląd, że jest to ekspansja zaplanowana, pomijając kraje, z których ludzie uciekają przed wojną, jak Syria. Znamienne jest jednak, że za cel swojej ucieczki nie obierają krajów arabskich, które wcale nie pałają chęcią przygarnięcia braci w wierze. Nie jestem przeciwniczką migracji i mieszania się kultur, Polacy także żyją na całym świecie. Róznica polega jednak na tym, że muzułmanie nie asymilują się z ludnością kraju, który ich przyjął. Nie chcą uczyć się języka, nie uznają praw innych poza własnym prawem religijnym, izolują się w swoich enklawach. Rosja zgodziła się na przyjęcie muzułmanów pod warunkiem, że nauczą się języka i będą respektować prawo. To wystarczyło by nie chcieli tam zamieszkać. Islam opanuje Europę bezkrwawo, przy małym przyroście naturalnym europejczyków, duży przyrost ludności muzułmańskiej wystarczy by zająć Europę.
    Napływ dużej ilości młodych, zdrowych mężczyzn, którzy szukają dla siebie lepszego życia będzie skutkował ekspansją islamu na wszystkie kraje Europy.

    Zastanawiam się czasem komu tak bardzo zależy na tak ogromnym rozchwianiu porządku świata. USA to potencjalni właściciele roponośnych terenów, z których po kolejnych wojnach uciekają ludzie. Myślę, że takie same zakusy ma Rosja, wspierana skutecznie przez Chiny. Jest przecież oczywistym, że wiosna ludów w krajach arabskich nie miała na celu zaprowadzenia w nich pokoju i demokratycznych rządów. To jednak wielka światowa polityka, o której zapewne nie mamy pojęcia.

Skomentuj

*
*
*