"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Religia .... z drugiej strony lustra

Opublikowano 26 luty 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Religia na świecie, oczywiście mocno uogólniając , najczęściej jest tylko narzędziem którym w różny sposób posługują się żądni władzy uzurpatorzy. W ten sposób wymuszają oni bezgraniczne posłuszeństwo wmawiając, że śmierć w imię boga jest bramą do „raju niebieskiego” w którym na każdego z nich czeka, między innymi, mnóstwo cudownych niewiast. W ten sposób strach przed śmiercią praktycznie niwelują do zera, pozostawiając „pewność” przyszłego rajskiego szczęścia. Z tego co wiem to chyba nie ma na świecie takiej religii, która nakazywałaby pozbawiania życia „niewierzących”

Zresztą, skąd my to znamy? Może nie dosłownie ale sam sposób jest praktykowany chyba od zawsze, u nas również. Moim, oczywiście bardzo subiektywnym zdaniem, groźniejsza jest ich ilość traktująca własne zwyczaje kulturowe i obyczajowe jako swego rodzaju świętość, wykładnię na życie. Zmieszanie kultur, ich głębi jest jak mieszanie w kuchni różnych dań w jednym garnku, i słodkich, kwaśnych, pikantnych i słonych… itd. To co z tego powstanie będzie nie do jedzenia, można się tym tylko zatruć. I tak samo jest z mieszaniem kultur, które w swoich regionach i środowiskach mogą być i do przyjęcia, natomiast zmieszane gubią swój charakter, swoje odwieczne zasady. Właśnie owe zasady zmieszane przestają być charakterystyczne dla wyznających je narodów, przestają być ich sensem, ich drogą. Silniejsza wygrywa, niestety w wielu przypadkach jest to okupione ludzkim życiem.

Ostatnio edytowany: poniedziałek, 26, luty 2018 20:45

Komentarze: 4

  • Tak ale Islam jest tu tylko przykładem najbardziej bolesnym, chociaż sam jako taki jest również jak inne zawiera w sobie dużo miłości do ludzi. Pewien odłam wierzących w niego posłużyło się jednak nim wypaczając sens tej wiary dopasowując ją do własnych potrzeb. Gdy trafia to na ludzi biednych, a szczególnie żyjących w krajach o najniższym statusie gospodarczym zmienia sens tego w co dotąd wierzyli w religię ślepą i agresywną. I mamy to co właśnie mamy terroryzm, ślepe mordowanie przeważnie ludzi niewinnych bo to jest najłatwiejsze i najbardziej boli, próbę panowania nad światem, podporządkowując sobie inne kultury. W tym jest cała ich siła karmiona wspomnianym strachem. Nie znam kultur agresywnych chyba że te już zmienione, ślepo posłuszne potrzebom ich duchowych przywódców. Ludzi jest za dużo na ziemi stąd też całe to nieszczęście, które obok innych cyklicznych plag takich jak wojny, czy chociażby choroby niszczące całe populacje, powtarza się co pewien okres na ziemi regulując w ten sposób ich ilość na niej.
    Nie uważam jednak że powinniśmy być przy tym bierni. Wręcz przeciwnie, Matka Natura dała nam, a przynajmniej niektórym z nas, szare komórki z których musimy koniecznie skorzystać bo inaczej będzie zagrażać nam, o ile już nie zagraża, czynny udział w samozagładzie naszego świata.

  • Rozumiem, że masz na myśli islam. To w tej religii w imię przyszłej nagrody wychowuje się przyszłych terrorystów, także ta religia nakazuje siłą nawracać niewiernych. Nie różni się ona jednak od religii katolickiej, która swego czasu mieczem nawracała niewiernych, konfiskując przy okazji całe ich majątki. Każda religia ma za zadanie zdobywać nowych wyznawców, nie może się to jednak odbywać siłą. Dzisiejszy katolicki świat odstąpił od krucjat i podbojów, są jednak misjonarze, którzy pozyskują nowych wyznawców oferując im lepsze życie na ziemi a póżniej oczywiście w niebie. Wiara w przyszłe życie jest podstawą każdej religii, można by powiedzieć, że ludzie wierzą ze strachu przed śmiercią. Chcą wierzyć, że jest inny, lepszy świat, który zostanie im podarowany. W imię tego przyszłego świata nie dbają o świat obecny, rzeczywisty, który przecież mógł być dla nas rajem. Każda religia ma mesjasza, który uczy jak powinniśmy żyć, gdyby katolicy kierowali się nauką Jezusa, świat byłby rajem. Niestety mało kto żyje zgodnie z tą nauką, Boga ludzie zamienili na pieniądze, bliżniego zmienili we wroga, zniszczyli daną im piękną naturę. Podobno po śmierci każdy ma takie niebo, jakim sobie je wyobraża, oczywiście jeśli na nie zasłuży. Ciekawe czy z piekłem jest tak samo....

  • Ciekawe

  • Bardzo ciekawy tekst

Skomentuj

*
*
*