"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Nasze rozmowy jakie są i jakimi powinny być .......

Opublikowano 01 luty 2018 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na Koszmarku staram się prowokować do własnych przemyśleń i do szukania własnych rozwiązań. Staram się przywrócić wiarę, że to jest możliwe trzeba tylko dobrze się zastanowić biorąc pod uwagę wszystkie aspekty sprawy a przede wszystkim szukać źródeł owego zła i potem usuwając je. Forma może rzeczywiście nie najlepsza ale innej nie znam. Czytanie zaś między wierszami jest moim zdaniem podstawą poznawania drugiego człowieka. Każde zdanie, każde słowo ma swoje zabarwienie na które niewielu zwraca uwagę podchodząc do owych wypowiedzi subiektywnie i na swój sposób mechanicznie je odbierając. Wiele z nich niesie w sobie myśli ukryte, nie mówię podtekstowe, bo to zupełnie coś innego. Sposób i forma używania np. przymiotników między innymi mówi o wrażliwości rozmówcy, o jego ukrytych emocjach... etc.

I jeszcze jedno. Dla bardzo wielu z nas rozmowa jest swoistym lekarstwem. Subtelna nić porozumienia wypływa tu z faktu determinacji tego, który chce się odkryć i przyjaznego, wręcz serdecznego podejścia jego rozmówcy do dręczącego go problemu. Takie rozmowy mogą odbywać się nawet w grupach. Jest to zresztą od dawna stosowana w psychologii forma leczenia grupowego. Oczywiście nasze grupowe rozważania na małych forach są trochę inaczej prowadzone, bardziej spontanicznie, ale sama zasada pozostaje taka sama. Umiejętność odkrywania siebie, wyrzucania z siebie własnych małych dramatów, wyzwalanie się z nich i szukanie powodów, które je spowodowały. Takie rozmowy uczą nie zamykania w sobie, co wcale nie znaczy, że trzeba po prostu gadać. Chociaż czasami może również i tak?

Komentarze: 21

  • Nie wiem czy to co odnajduję jest nią właśnie lub do niej podobne. Jednak jestem pewien że co jakiś czas jest smutną senną zjawą, krzywym lustrem prześnionych wspomnień które dziwnym trafem kiedyś trafiły do mnie. Na pewno jednak wiem że był to ciepły, kolorowy sen, który dziwnym przypadkiem dotknął mnie dając chwilową ułudę radosnego oczarowania zakończonego bardzo smutnym przebudzeniem. Nie chciałbym go przeżywać jeszcze raz. Nie wiem jak bym wtedy postąpił. Mam nadzieję że podobnie, ale ? Tego jednak nigdy się już nie dowiem. Dzisiaj dla mnie najpiękniejszym uczuciem jest prawdziwa przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną. I niech ten urok zostanie.

  • I co znalazłeś ?

  • Piękna rozmowa, cieszę się bardzo ponieważ nareszcie Koszmarek zaczął żyć. Piękne to co się stało. Przyszło mu na myśl coś nowego, coś co zamieszczam poniżej.

    Jeżeli nie wiesz co to miłość,
    nie pytaj nikogo.
    Wsłuchaj się
    w swoje myśli.
    Wejdź w ich nieporządek
    i posprzątaj wyobraźnią.

    Jeżeli znajdziesz coś,
    co będzie silniejsze od ciebie
    I wypełni
    powstałe puste miejsce,
    będzie to
    właśnie ona.

  • Do NickOKOK

    Moja droga, miło czytać te laurki ale stanowczo mnie przeceniasz, nie doceniając własnej siły. Odbieram Cię jako prawdziwą kobietę, myślącą, czującą, inteligentną, której trochę brak poczucia własnej wartości. Ciekawa jestem kto Ci to zrobił...mnie własna matka. Przez większość zycia czułam się gorsza, brzydsza, mniej warta i ważna. Nie pozwoliło mi to zbudować dobrego związku, poczucie niższości przykrywałam sarkazmem, zazdrością, udawaniem, że mi nie zależy. Zostałam sama z poczuciem przegranej. Nowe relacje nie wchodziły w grę, przyszła depresja, samotność, żal do świata.
    Mam to już za sobą. Kiedy patrzę na swoje fotografię z młodości nie mogę pojąć dlaczego tak się krzywdziłam, byłam śliczną i mądrą kobietą. Teraz już nie mam z tym żadnego problemu, odszukałam się, dogadałam z sobą, polubiłam i nie chcę być już inna, lubię się właśnie taką. Nie boję się szczerości, jestem otwarta na ludzi, zdarzenia, zaczynam wreszcie czuć, że żyję. Jeszcze nie na 100% ale postęp jest ogromny, kilka demonów udało mi się zgubić.


    Nie pamiętam Cię jak "bidę", pamiętam jak potrafiłaś i potrafisz mnie zaintrygować, może tak właśnie ma być? W prywatnej poczcie też niewiele powiedziałaś mi o sobie. Niech tak zostanie, jeśli tak wolisz, mnie to wystarcza. I jestem wdzięczna za każdą podarowaną nam chwilę Twojego czasu.

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 06 luty 2018

    I ..JESZCZE...powiem Ci Beatko...że zawsze lubiłam słuchac ludzi..ofiarowac im swoj czas...rade...szczerośc jak to zauwazyłas...ale to juz czas przeszły...myślę,że tyle mogłam powiedzięc...

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 06 luty 2018

    I jeszcze moge dodac.... polaurkuje sobie i Tobie....,ze masz nosa..Twoja intuicja jest super..taka bida ze mnie.....która zapada w pamięć.. w serce.... róznych osób..najczęsciej takich przypadkowych...no bo oni mnie nie zdąża poznac.......ale pamietaja mnie i rozpoznaja p latach..niewidzenia....i to mnie dziwi zawsze... bo ja mam z tym kłopoty..i lubie Cie wiesz?

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 06 luty 2018

    Droga Beatko....masz piekne imię...moja ukochana siostra tez jest Beatka...takk,ze to juz plus...Beatki sa wyjątkowe...zaskoczyłas mnie... co mam Ci powiedziec?...Że nie lubię o sobie mówic? juz wiesz...że spontanicznośc to ja? tez wiesz..że szczerośc to ja?..tez wiesz...że złośliwośc to ja?..tz.nieprzemyslana szczerośc i wychodzzi jak zawsze...zle..że niecierpliwośc to ja?. wiesz...że jestem żadna wiedzy..i mądrych ludzi?..wiesz...co dalej?...polubiłam wasze dywagacje....pieknie ubierasz w słowa to co ja mysle.... identyfikuję sie zawsze z tym co Ty prezentujesz i mi to wystarczy....co dalej?
    ... przywiązuje sie do tego co lubię...rzeczy..ludzi...zwierząt..roslin.. nie zostawiam nigdy... było kilka blogów , które lubiłam ..czytac....no ale juz ich ni e ma...został tylko ten...więc jesli bedziecie Wy bede i ja..pozdrawiam i co teraz? brak netu?

  • Do NickOKOK

    Jesteś tu z nami od dawna, ostatnimi czasy chyba Ty jedyna. Nie mówisz zbyt wiele, szczególnie o sobie, jest jednak w twoich wpisach coś, co nie pozwala ich pominąć milczeniem. Jakbyś chciała i nie chciała, robisz krok, cofasz się o trzy, milczysz. Zawsze jesteś szczera, nawet jeśli nie jest to po czyjejś myśli. Tę szczerość cenię w Tobie najbardziej, choć czasem trudno mi Cię zrozumieć - nie umiem czytać między wierszami, raczej instynktownie odbieram jakąś myśl. Piszę tu pod pseudonimem więc łatwiej o otwartość, ale nawet gdybym pisała z imienia i nazwiska, pisałabym to samo. Takie pisanie ma sens tylko wtedy gdy się człowiek otwiera na oścież, bez wstydu, bez obawy, najszczerzej. To moja zaleta ale i wada, oczekuję, że wszyscy są tacy jak ja, wychodzę czasem na osobę naiwną do bólu. No cóż, tak jest i inaczej nie będzie.
    Był moment kiedy chciałam odejść z Koszmarka, czułam dyskomfort, moja szczerość była żle rozumiana i interpretowana przez osobę, dla której była przeznaczona. Jak widzisz jestem z powrotem, nie wiem na jak długo.
    Cieszę się, że ktoś docenia moją szczerość, podobnie jak ja bardzo cenię każdą szczerą , nie nastawioną na poklask wypowiedż. Ja również nie szukam tu poklasku czy potakiwań, szukam zrozumienia.

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Beata

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 05 luty 2018

    dokładni e tak jest ..nie mam duzych oczekiwan..Latoja je umiała zaspokoic..troche szczerosci, zyczliwości, spontanicznosci... w czasach gdy nie rozmawiamy szczerze.. ni e ufamy sobie i innym...dla mni e jest ok dzieki l pozdrawiam..

  • Cieszę się że Latoja zaspokoiła Twoje oczekiwania.....

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 04 luty 2018

    dokładnie latoja..niby nic ..a cieszy...tak gadamy...dziekuję..nie zawsze wszystko ..gadanie jest na zadanie...ale jednak jest...jestes bardzoooooooooooo miła..jak zycie..jak rozmowa...wyjatkowa..

  • Latoja potrafi zrobić coś czego nie potrafię ja. Może kiedyś się jeszcze tego nauczę. Cóż, pozostaje mi tylko w to wierzyć??

  • Takie ludzkie gadanie
    jaka natura człowieka,
    z miliona słów nie wyłowisz
    jednego, na które czekasz,
    i żadne z nich nie opisze
    co Tobie w duszy gra.
    Słuchaj, wsłuchaj się w ciszę,
    tam jesteś Ty, tam i ja.

    Na szybko rymowanka dość prymitywna ale chyba oddaje to, co wielu z nas czuje na co dzień.

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 04 luty 2018

    NO TAK chce....szkoda...,ze sie nie da na żadanie...

  • Nie rozumiem. Chcesz abym napisał wiersz tak natychmiast, na zamówienie. A to się nie da tak zwyczajnie, po prostu. Do tego trzeba nastroju, tej jednej chwili. Tego nie da się wyprodukować tak po prostu, na żądanie. Przykro mi ja przynajmniej tak nie potrafię.

  •   NickOKOK
    Link do komentarza NickOKOK 04 luty 2018

    NO WŁASNIE.....prosiłam o szczerośc i spontanicznosc... a tu?....takie własnie sa rozmowy ogólnie....tak rozmawiamy....przeszłościa... wyzszościa...ogólnie dziwnie...

  • Wrzucona w nurt zdarzeń,
    płyniesz jak okruch na wietrze.
    Niepewna jutra,
    gdy wczoraj, już minęło
    I pozostawiło po sobie
    drzazgę w pamięci
    a jutro
    jest wciąż niewiadomą.

    Kim jesteś teraz?
    Czy tylko wspomnieniem przeszłości,
    czy postanowieniem przetrwania,
    istnienia dalej
    wbrew wszystkiemu.
    Czy trwasz w niemocy,
    czy niemoc przetrwasz?

    Wybrałaś.
    Teraz,
    delikatnie ocierając cichą łzę,
    burzysz zastane
    z mocą, skały.

    Wiersz napisany kilka lat temu.....ale cały czas na czasie...

  •   Nickokok
    Link do komentarza Nickokok 03 luty 2018

    to j a poprosze o nowa rymowanke.....tak szczerze i spontanicznie....

  • Chyba trochę zbyt uprościłeś, zwierzęta z braku aparatu mowy porozumiewają się mową ciała, gestami, pomrukami czy jak delfiny całą masą najróżniejszych dżwięków. Ich mowa to czasem bardzo skomplikowane tańce godowe czy tak dobrze nam znane zachowania psów.

    Sposób rozmowy z drugą osobą pokazuje prawdziwe relacje między tymi osobami. Kiedy nasz rozmówca pyta nas o wążne dla nas sprawy, pamięta fakty z naszego życia, wyczuwa nasz nastrój, możemy być przekonani, że mu na nas zależy a rozmowa jest dla niego ważnym elementem wspólnych relacji. Jeśli ktoś pyta zdawkowo - co słychać, po czym właściwie nie wykazuje zainteresowania odpowiedzią a nawet przerywa i opowiada o swoich sprawach, tak na prawdę nie interesuje się nami, szuka słuchacza dla własnego ja.

    Dużo czasu spędzamy rozmawiając z ludżmi przez telefon, jest to obecnie najpowszechniejsza forma porozumiewania się. Tu też bardzo łatwo odgadnąć kto dzwoni bo ma do nas sprawę, kto potrzebuje porozmawiać o swoich problemach a kto rzeczywiście chce pobyć z nami choć w ten sposób. To znamienne dla przyjaciółek, które mają potrzebę stałego ze sobą kontaktu.

    Na pewno nie zależy na nas osobie, która dzwoni, zadaje zdawkowe pytania i w trakcie rozmowy mówi, że musi kończyć bo ktoś do niej dzwoni. Nie wie kto, ale skoro z tego powodu przerywa rozmowę, to jest to ktoś na pewno ważniejszy od nas.

  • Milczenie we dwoje jest wielką sztuką, której bardzo nam brak. Tę formę bardzo dobrze rozwiniętą, moim zdaniem, posiadają zwierzęta. Możemy im tego tylko zazdrościć. Nie wiem czy w ten sposób jest w nich mniej emocji, tym niemniej jeżeli czegoś chcą lub coś czują to potrafią przekazać to w bardzo prosty prostu sposób. Powinniśmy nauczyć się tego od nich. Może mniej w nas byłoby agresji? Tak przynajmniej myślę, a co Ty na to?

  • Myślę, że rozmowa jest podstawą naszego społecznego bytu i świadczy o poziomie naszego cywilizacyjnego rozwoju. Umiejętność porozumiewania się to bardzo ważna cecha, determinująca nasze relacje społeczne. Niestety nikt nas tego nie uczy a powinno być inaczej, zajęcia z komunikacji międzyludzkiej powinny być obowiązkowym przedmiotem nie tylko na studiach pedagogicznych czy psychologii.
    Cechą dobrej rozmowy jest nastawienie na słuchanie drugiej osoby i umiejętność nazwania emocji. Bardzo często jest to jednak niemożliwe, skupieni na własnych emocjach błędnie odczytujemy emocje innych, przesiewając je przez własny filtr. Jeśli staramy się wczuć w sytuację rozmówcy a do tego sami byliśmy kiedyś w podobnej, łatwiej nam nawiązać nić porozumienia. Okazuje się nawet, że rozmawia nam się tak dobrze, jakbyśmy się znali od lat i przechodzili te same doświadczenia.

    Kiedy brak nam umiejętności komunikacyjnych unikamy rozmów z osobami, których nie znamy, mamy też problem z nazwaniem własnych odczuć. Osoby takie często wyrażają swoje uczucia w sposób pozawerbalny i postrzegane są przez otoczenie jako dziwacy.

    Ja lubię rozmowy szczere, otwarte, nie potrafię czytać między wierszami, doświadczenie nauczyło mnie jednak rozpoznawać pewne zachowania w pewnych sytuacjach, również rodzaj używanych słów. Dzięki temu wiem kiedy mój rozmówca jest szczery a kiedy chce okazać wdzięczność czy boryka się z poczuciem winy.

    Rozmowa jest nam potrzebna do normalnego życia, czasem jednak cenniejsza jest umiejętność milczenia we dwoje.

Skomentuj

*
*
*