"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Stary filozof i ........

Opublikowano 15 kwiecień 2017 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane

"...myślę, więc jestem..."....czyli....przypowieści leniwego filozofa....

Któregoś dnia, idąc po wodę do strumienia spotkałem, chociaż trudno to nazwać spotkaniem, właściwie to potknąłem się o śpiącego pod krzewem leniwego filozofa. Spoza krzewu wystawały tylko stopy i one właśnie były powodem całego zdarzenia.

Wybudzony ze słodkiego, sennego niebytu staruszek usiadł, przetarł zaspane, prawie niewidoczne spod spadających na twarz długich siwych włosów, oczy. Po czym, wielce zdziwiony zapytał:

- A w czym to przeszkadzały ci moje nogi, że musiałeś właśnie o nie się potknąć?

- Mistrzu – odpowiedziałem – przepraszam, ale byłem tak zamyślony, że nie zauważyłem wystających zza krzewu twoich sandałów. Poza tym, nigdy wcześniej ich tu nie było a tę ścieżkę znam już na pamięć, mogłem więc pozwolić sobie na luksus zamyślenia na pustej ścieżce. Wszak właśnie tutaj sam często przemyśliwujesz dochodząc do zaskakujących, niecodziennych wniosków?

Starzec widocznie rozbudził się już zupełnie, bo popatrzył na mnie dobrotliwie, potem podrapał się w głowę, westchnął i rzekł:

 – Przepraszam ciebie, ale gdy kładłem się moje nogi nie wystawały spoza krzewu. Widocznie stało się to gdy spałem. Zwrócę im na to uwagę - zażartował. Ale mówiłeś coś o swoim głębokim zamyśleniu? Powiedz więc, co ciebie gnębi, a może uda mi się pomóc w rozwiązaniu twoich problemów?

Widzisz – zacząłem – mam pewne wątpliwości. Moi dwaj przyjaciele, twierdzą, iż moja żona nie odzywa się do nich, ponieważ ich inteligencja przewyższa granice jej pojmowania i oceny rzeczywistości. Startowali przecież w olimpiadzie krasomówczej i zajęli czołowe miejsca. To jak to jest? Mówiłeś kiedyś, że moja żona jest mądrą kobietą. Powiedz w takim razie, dlaczego oni tak twierdzą? Nie próbuję wdawać się z nimi w dysputy, ponieważ mam dużo pracy i jeszcze więcej wątpliwości w tematach przez nich poruszanych, zaś za mało czasu aby móc go poświęcić na analizowanie tego, co mnie bezpośrednio nie dotyczy. 

Starzec zamyślił się chwilę i tak odrzekł:

- Twoje postępowanie, świadczy tylko dobrze o tobie, albowiem wątpliwości otwierają drzwi do poznania prawdy, zbytnia pewność je zamyka. Dwa półgłówki to nie jeden z głową, przy czym im mniej ludzie myślą, tym więcej mówią i stąd wyciągnij już pierwszy wniosek. Twoja żona – ciągnął dalej – zna starą prawdę. Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu, co czyni bardzo skutecznie wyprowadzając tym z równowagi twoich, pożal się Boże, myślicieli. Kartezjusz zaś powiada ... nie dosyć bowiem mieć umysł bystry, ale główną rzeczą jest właściwie go stosować. Zastanów się więc – dodał jeszcze – i zapamiętaj - mądrym jest ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa. Nadal twierdzę, że masz bardzo mądrą, wspaniałą żonę i spokojnie możesz się jej radzić gdy będziesz miał jakieś wątpliwości.

Odchodząc, dodał jeszcze: - czasami wydaje mi się jednak, że Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą i chyba z dalszych eksperymentów już zrezygnował. To jednak jest już tylko moja smutna refleksja na temat twoich przyjaciół.

Nie dosyć bowiem mieć umysł bystry, ale główną rzeczą jest właściwie go stosować. – Kartezjusz ( Rene Descartes 1596-1650)

Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu. Alec Guiness.

Skomentuj

*
*
*