"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Manipulanctwo czyli .... ???

Opublikowano 28 luty 2017 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wiadomo, że życie z powodów różniących się  bardzo naszych charakterów jest sztuką kompromisów, bez nich nie da się żyć. A czy kompromis nie jest w taki razie swoistym manipulanctwem tyle, że w obie strony? A flirt, czy to nie kolejne manipulactwo?  A usiłowanie zmiany zachowań partnera, wychowanie dziecka na zasadzie to co ja mówię jest święte, a wreszcie gra miłosna, czym to wszystko jest? Idąc za tropem takiego myślenia to chyba to wszystko jest również manipulanctwem?

Ujmę to inaczej, życie jest odwieczną grą, w której wygrywamy albo przegrywamy. Spokojnie przejść obok, się nie da. Każdy człowiek ma swoje wady i zalety, swoje słabe i mocne punkty. Słabe - do drzwi do jego wnętrza, do jego psychiki a mocne - to klucz do innych drzwi w drugim człowieku. I jeszcze jedno, zaznaczam że jest to tylko mój punkt widzenia.

Machiavellizm to jednostronna interpretacja czyjejś wypowiedzi, czyichś poglądów. Moje spojrzenie jest więc subiektywne, to fakt, ale jestem świadomy i tego nie ukrywam. A nawet gdybym to zrobił, to przecież byłby to tylko jeden, kolejny głos w dyskusji. A co do szacunku do drugiego człowieka, to mam go więcej niż może sam bym tego czasami chciał. Jest to jedna z moich słabości za którą nierzadko muszę słono płacić.

 

Ostatnio edytowany: wtorek, 28, luty 2017 00:19

Komentarze: 3

  • Zgadzam się z Tobą, że pozytywna manipulacja osobowa jest ważna w życiu, jest nią przecież nie powiedzenie komuś czegoś, co mogłoby go urazić a nie ma właściwie znaczenia. Nie chodzi oczywiście o to, żeby mówić wyłącznie to, co druga strona chce usłyszeć, chodzi raczej o to w jaki sposób mówimy i słuchamy. Zamiast "żle dziś wyglądasz" możemy przecież powiedzieć " wyglądasz na zmęczoną, może się zdrzemniesz". Niby to samo a jednak niesie zupełnie inny przekaz. Podobnie jest ze słuchaniem, odłóżmy na chwilę zajęcia, patrzmy na partnera, żeby widział, że na prawdę go słuchamy. Kiedy czytałam książkę pt."Jak mówić, żeby słuchali, jak słuchać, żeby mówili" też początkowo odniosłam wrażenie, że to zwykła manipulacja, póżniej jednak zrozumiałam, że chodzi o podejście, o sposób okazania swojego zainteresowania w sposób autentyczny, nastawiony na pomoc w rozwiązaniu problemu.

  • Tzw. manipulacja osobowa w pozytywnym jej znaczeniu sama w sobie częścią naszej egzystencji, sposobu na życie. Wynika ona z tego co chcemy usłyszeć bez względu na prawdę sytuacji. Jest to rodzaj polityki życiowej. Tak naprawdę trudno żyć bez niej chociaż nazwałbym ją inaczej, raczej rodzajem kultury osobistej tworzącej ogólne współżycie, współistnienie międzyludzkie. Wymaga to pewnych konsensusów kulturowych oraz warunkowego szacunku i zrozumienia do poglądów poszczególnych rozmówców.

  • Nie zgadzam się, że życie jest grą, w której wygrywamy albo przegrywamy. Życie można nazwać grą ale trzeba określić z kim gramy. Nic w życiu, poza śmiercią oczywiście, nie jest zero jedynkowe, czasem wygrywamy, czasem przegrywamy a czasem okazuje się, że przegrana tak na prawdę okazuje się wygraną. Możemy chyba dopiero z perspektywy czasu ocenić co uznajemy za porażkę a co za sukces.
    Co do manipulacji - tak, życie jest po części rodzajem manipulacji. Wyobraż sobie, że mówisz każdemu co myślisz, bez względu na to, jak bardzo to może kogoś zranić. Już po kilku dniach zostałbyś zupełnie sam i nienawidziła by Cię większość znajomych, o bliskich nie wspominając. Musimy jednak oddzielić wyczulenie na innych od manipulacji. Manipulacja jest rzeczą paskudną ale stosujemy ją bardzo często, od drobnych po poważne sprawy. Najlepszym przykładem pola do manipulacji jest np. FB. Wstawiamy tam pewne rzeczy aby wywołać pożądany efekt - zazdrość, podziw, sympatię.
    Najgorsze jest jednak manipulowanie sobą samym, wmawianie sobie, że czarne jest białe, żeby nie czuć się podle, kiedy postępujemy wbrew sobie.

Skomentuj

*
*
*