"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Nasze dzieciństwo ......

Opublikowano 14 grudzień 2016 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W którymś momencie napisałem na Koszmarku, że od losu dostajemy tylko surogaty zdarzeń i sytuacji i od nas tylko zależy czy weźmiemy się w garść, popracujemy nad sobą i stworzymy z tego piękne życie, czy też podejdziemy to nich biernie męcząc się, płacząc i stękając, że los nie dał nam szczęścia. Przecież poza drobnymi wyjątkami, nic dobrego nie przychodzi łatwo, nie przychodzi samo. Nad wszystkim trzeba mocno pracować. Zacznijmy traktować swoje życie jak ukochany ogród, w którym hodujemy piękne kwiaty, o które trzeba cały czas dbać i odpowiednio je pielęgnować aby cały czas przynosiły nam radość.

Takie działanie nie jest aż tak bardzo trudne, a już na pewno nie niemożliwe. Dostaliśmy przecież coś tak cudownego, co nazywamy szarymi komórkami. Możemy je wykorzystywać na różny sposób, pomagając sobie, zmieniając życie na przyjazne nam i naszemu otoczeniu ale również możemy posłużyć się nimi inaczej, szkodząc i sobie, i innym. To jest już nasz wybór. Może nie zawsze świadomy ale na pewno nasz. I to jest te 80%, a więc nasz wpływ na nasze życie.

Jednak musimy również pamiętać, że odpowiednio przygotowując nasze dzieci do życia i to już na samym początku kształtowania się ich charakterów powinniśmy uwrażliwić je na pewne zachowania, nauczyć wybierać z życia to co dobre nie krzywdząc przy tym innych. Ktoś kiedyś powiedział – „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. I tak właśnie jest. Jak ukształtujemy naszą młodzież, tak sobie ona później da radę w swoim życiu. Jeżeli wpoimy w nich pewne podstawowe wartości, mam tu na myśli praktyczne wartości życiowe a nie jakiekolwiek ideologie, to później łatwiej im będzie wybrać swoje drogi przy zakładaniu własnych rodzin i wychowywaniu własnych dzieci

Z założenia małe dzieci są bardzo ufne i jeżeli tego nie zniszczymy już na samym początku, jeżeli damy sobie i im szansę na partnerskie traktowanie siebie nawzajem, to później w bardzo wielu przypadkach okaże się nagle, że młody człowiek nie będzie szukał sobie wzorców w otoczeniu, w którym panuje chamstwo, przemoc, brak poszanowania drugiego człowieka. Bo pewne wzorce, które już się sprawdziły w jego młodym życiu, które mu zaimponowały tym, że ktoś się z nim liczy, że traktuje go na równi, że ma świadomy i wolny od jakichkolwiek nacisków wybór tego, co może robić, to wszystko czyni go wcześniej świadomym odpowiedzialności za własne i nie tylko, życie.

Taka dorosłość nigdy nie jest za wczesna i nie czyni nikomu żadnej krzywdy. To dar, który możemy naszym dzieciom przekazać a potem cieszyć się, że wiedzą jak walczyć z przeciwnościami w życiu aby zachować w sobie człowieczeństwo. Zbyt długie utrzymywanie dzieci w beztrosce, na dłuższą metę, wcale nie chroni ich przed drapieżnością świata zewnętrznego, utwierdza tylko świadomość prawa do oczekiwania wiecznego roztaczania nad nimi „parasola bezpieczeństwa”. Jednak pod tym względem, życie jest nieubłagane i bardzo szybko ukarze każdą pomyłkę przez nich popelnioną.

Ostatnio edytowany: środa, 14, grudzień 2016 08:53

Komentarze: 2

  • Zgadzam się, na niektóre sprawy związane z naszym życiem nie mamy wpływu, ale na wiele z nich jednak mamy. Inaczej bylibyśmy tylko biernymi uczestnikami tego co z nami się dzieje. Nasze życie jest jak skocznia narciarska , jeżeli się nie nauczymy skakać to w najlepszym przypadku wylądujemy na kolanach. Nie daruje ono nam najmniejszych błędów. I aby ich nie popełniać musimy być do tego przygotowani już od dziecka. Później uczyć się będzie już coraz trudniej, niewielu z nas dostaje takie szanse, dlatego pomimo wyścigu szczurów, musimy zrobić wszystko aby wyjść z tego niewiele poobijanymi jego uczestnikami.
    To od nas, w dużej mierze, zależy jakiego towarzystwa będą nasze dzieci szukały, jakie będzie im imponować. Życie wystawi im za to rachunek, warto o tym pomyśleć już dziś, za nim jeszcze nie jest za późno.

  • Masz rację, nasze dzieciństwo i wychowanie mają duży wpływ na nasze życie, być może nawet najważniejszy. Ale duży wpływ mają również nasze doświadczenia, również te traumatyczne, oraz przeżyte choroby, zwłaszcza psychiczne. Zauważ, że często jest tak, że jedno złe doświadczenie lub choroba potrafi zrujnować dotychczas poukładane i dobre życie. A na takie rzeczy często nie mamy żadnego wpływu. W dzisiejszych czasach, kiedy wszyscy ludzie żyją szybko i nawiązują płytkie, powierzchowne znajomości, bardzo łatwo o takie złe, druzgocące doświadczenia, a jednocześnie bardzo trudno o ludzkie zrozumienie cudzego cierpienia. Ludzie bardzo łatwo odwracają się od innych, być może często zbyt łatwo. Nikt nie chce zrozumieć, dociec prawdy, bo to zbyt trudne. Łatwiej biec do przodu w szaleńczym galopie życia.

Skomentuj

*
*
*