"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Coś nie na temat ale ................. wspomnieniowo

Opublikowano 16 listopad 2016 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kołysanka dla dziobaków….

Już bajeczki koniec

Bajki poszły spać

W kącie usnął konik

Rano musi wstać.

Grzecznie w swym łóżeczku

Śpi pluszowy miś,

Kotek wypił mleczko

I o myszce śni.

Więc i ty swą główkę

W poduszeczkę złóż

W senną swą wędrówkę

Ruszaj z nami już.

Jest to kołysanka napisana na zakończenie sztuki dla dzieci ( ta kołysanka nie była jednak opublikowana ) "W dolinie Muminków” do której pisałem teksty i muzykę. Pierwowzorem jednak były moje dzieci, które nazywałem wtedy właśnie dziobakami.

Ostatnio edytowany: piątek, 18 listopad 2016 11:29

Komentarze: 8

  • One są jak cukier do herbaty, podkreślają, uwypuklają smak i dosładzają życie.

  • Do Nicktrudno

    Nie rozumiem, co nie na temat? Pisz trochę jaśniej, pełnymi zdaniami. Wtedy postaram się spełnić Twoje żądania. Oczywiście w miarę możliwości. Pozdrawiam cieplutko.....

  • Piękne wiersze.
    Rzeczywiście jest tak, że w dorosłym życiu chowamy nasze wewnętrzne dziecko głęboko w środku. Ale myślę, że nie ma nic złego w tym, żeby od czasu do czasu je ukazać. Jeśli komuś ufasz, jeśli kogoś kochasz i wiesz, że oboje zapracowaliście na piękne i szczere uczucie, taka chwila uniesienia może być piękna, od czasu do czasu oczywiście. Wiem, że najważniejsza jest szara codzienność. A jednak te krótkie chwile dziecięcej radości mogą być miłą odmianą dla codziennego życia.

  •   Nicktrudno
    Link do komentarza Nicktrudno 18 listopad 2016

    wcale ni e n atemat

  • Do Theodorosa -

    Nie, nie piszę dla dzieci. No może oprócz jednego, pisanego dla córki gdy była już ciut większa, który na końcu zacytuję. Starałem się przekazać jej fakt , że marzyć warto i trzeba ale bez przesady. Jednak bylo to kiedyś, gdy moje dzieci były jeszcze małe. Napisałem wtedy kilka opraw muzycznych do sztuk dla dzieci dla teatrów m.in. do "Zaklętego kamienia" i do "Doliny Muminków" . Do Muminków napisałem również teksty piosenek. Jest ich kilka ale wyjęte z szerszego kontekstu bez melodii nie przekażą tego o co mi w nich chodziło, były bowiem uzupełnieniem treści tych bajek .
    Wierszyk -
    Srebrny dzwonek w twej dłoni.

    Srebrny dzwonek w twej dłoni
    Lśni jak mała gwiazdeczka
    Porusz dłonią, zadzwoni,
    Precz odgoni smuteczki.

    Srebrny dzwonek w twej dłoni
    Jest zrodzony z gwiazd drżenia
    Porusz dłonią zadzwoni
    Spełni twoje marzenia.
    ........................
    Srebrny dzwonek w twej dłonia
    Ma serduszko maleńkie
    Porusz dłonią zadzwoni
    Srebrny dzwonek w twej dłoni.


    A co do dziecka w nas to z niego nie wyrastamy, chowamy go coraz głębiej w sobie. Ukazujemy go co prawda bardzo rzadko ale w chwilach szczególnej radości, w chwilach uniesień. Dzisiaj nazywamy to dziecięcą szczerością połączoną z bezgraniczną ufnością. Dziecko przede wszystkim jest bowiem ufne i w tym jest jego szczególne piękno.

  • do Latoi...

    Widocznie było to miłe dla mnie, myszkami jakoś nie próbowałem. Tak więc nie pamiętam dokładnie, ale jakoś tak samo wyszło. Pamiętają to do dziś i np. córka, już dorosła, bardzo miło to wciąż wspomina.

  •   Latoja

    Dlaczego nazywałeś dzieci dziobakami?

  • Czy często piszesz dla dzieci? Nie jestem żadnym specjalistą, ale ten wiersz jest według mnie bardzo dobry. W każdym razie moje wewnętrzne dziecko się uśmiechnęło. Uważam, że każdy dorosły ma w sobie wewnętrzne dziecko, które nigdy nie dorosło.

Skomentuj

*
*
*