"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Dlaczego właśnie Koszmarek...

Opublikowano 30 czerwiec 2016 Autor: Opublikowano w: Mój punkt widzenia ... z życia brane
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zastanawiacie się na pewno, a może i nie, skąd wziął się nick Koszmarek. Po pierwsze tak samo dobry jak każdy inny ale w tym przypadku jest w tym coś więcej. Każdy z nas , a ja na pewno, kiedyś, gdzieś, komuś, w czyimś lub w swoim życiu był lub, co gorsza , jest takim właśnie koszmarkiem.. Dobrze. W ten sposób odciążyłem o ten problem moją, okrutnie przemęczoną jedyną, i z tego powodu rozpieszczoną, szarą komórkę. Jestem bowiem klasycznym przypadkiem ludzkiego jednokomórkowca, tyle że ja się do tego przyznaję a inni.... ale to ich problem. Poza tym nie mam problemów z wewnętrznymi rozterkami, bo niemożliwym jest aby jedna szara komórka mogła kłócić się  sama z  sobą. Mam całkowitą zgodność myśli przez co żyję piękniej i spokojniej.

Co jeszcze - jak wyglądam?

Już Wam opisuję siebie najlepiej jak tylko potrafię. Niski, powiedziałbym nawet mały, gruby, łysy, małe rozlatane oczka, uszy jak koła od drabiniastego wozu, nos jak klamka od zakrystii. Ale za to mam aż dwa ząbki z przodu, co prawda nadpsute , ale dwa i mogę spokojnie się szeroko uśmiechać. Nóżki też dwie, krótkie i pulchniutkie ale za to rączki , o te, to są długie do samej ziemi. To ma swoje dobre strony bo nie muszę się schylać gdy coś chcę podnieść z ziemi.

Ile mam lat?

Tego nie pamiętam. Może trzynaście a może osiemdziesiąt dziewięć. Nie wiem ale wiem na pewno że jakieś cyferki tam są. A może prawie już ich nie ma, nieważne.

No tak, to jeszcze - co skończyłem?

Skończyłem sprzątać w domu, robić porządki w ogrodzie (chociaż tego drugiego nie jestem wcale taki pewien, wyjrzę jutro i sprawdzę). Co jeszcze. Właśnie jestem w trakcie kończenia mojego CV dla potrzeb netu.

Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie, coś tam, coś tam.....  i dalej też nie pamiętam.

P.S. Jeżeli ktoś ma do mnie jakieś pytania to proszę przez blogową sekretarkę. A co z tego może jeszcze wyniknąć to już w następnym poście ( Kurcze , jak to smutno brzmi – poście, brrrrr)

Z poważaniem, pozostający w nieutulonym żalu - Wasz Koszmarek 

Ostatnio edytowany: czwartek, 30, czerwiec 2016 12:49

Komentarze: 2

  • Za fotkę może służyć Wasza bujna wyobraźnia. Moim zdaniem ona w zupełności wystarczy. A wspomniana szara komóreczka jest moją wielką miłością, staram się ulegać jej na każdym kroku. Jak dotąd nie najgorzej na tym wychodzę. Kto kogo tu okiełznał to, przynajmniej moim zdaniem, sprawa mocno dyskusyjna. A co do mojego charakterku to, jak mówi stare porzekadło " ..jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś takiego Cóż, takiego mnie masz.." Nic dodać nic ująć. Stara prawda mówi również, że z prawami boskimi nie da się walczyć... Toteż i nie walczę.

  • No, no, niezły z Ciebie osobnik, brakuje tylko fotki...
    Musi Ci jednak być nudno z samym sobą, brak wewnętrznych rozterek i stałe samozadowolenie to może i przyjemny ale bardzo nudny stan a raczej zastan / jak zastój/. Charakterek też niczego sobie....
    Pozostaje tylko pochwalić Twoją jedyną szarą komórkę, mądra z niej istotka, skoro udaje jej się okiełznać takiego osobnika.

Skomentuj

*
*
*