"Możesz przyprowadzić konia do wody, ale dopiero jeśli przekonasz go, aby popływał na plecach - coś osiągnąłeś"


Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania dlaczego... i co jest tego przyczyną. Mówić o tym jest łatwo ale.... Znacie to z autopsji. Najlepsze rozwiązania znajdują się w nas samych, spróbujmy tylko popatrzeć na siebie z boku, bez emocji. Przeczytajcie a potem ........... Powodzenia

Post 05 grudzień 2018 In Mój punkt widzenia ... z życia brane

W jak wielu sytuacjach twierdząc, że dobrze wiemy, zamykamy dyskusję dotyczącą nas i naszych problemów opierając się w ich ocenie na stereotypach, zamiast uświadomić sobie, jaki był nasz wpływ na ich zaistnienie oraz co ważniejsze, jaki będzie ich wpływ na nasze dalsze życie? Kochamy wszelkie uogólnienia. Uważamy bowiem, że w nich możemy „odnaleźć” wiele odpowiedzi na nasze problemy. Stereotypy stały się dla nas swoistą „wykładnią” a szkoda, bo powinny być tylko punktem wyjścia do próby zrozumienia jakiegoś, dotyczącego nas, zagadnienia. I co z tego, że dotyczą statystycznych a więc mocno uśrednionych  wielkości i że w związku z tym podsuwają nam najczęściej błędne rozwiązania? Dziwne, jak bardzo potrafimy być uparci w popełnianiu często kardynalnych błędów?